Zobacz również: Bobowa24.pl
PWSZ oferta edukacyjna
9 stycznia 2015 || Mateusz Książkiewicz || W kategorii: Kącik czytelnika
Sandecja zaczyna wiosenne przygotowania
Sandecja zaczyna wiosenne przygotowania

Po zimowej przerwie dla piłkarzy Sandecji nadeszła pora na przywdzianie trykotów i powrotu na murawę, a najbliższe tygodnie upłyną pod znakiem treningów i meczy towarzyskich.

Sandecja ukończyła rundę jesienną pozytywnym akcentem, wysoko pokonując zespoły Arki Gdynia oraz GKS-u Tychy. Łączny bilans bramkowy tych spotkań to 10-3, z czego aż siedem goli padło w meczu z tyszanami. Dzięki tym wygranym nowosądeckiej drużynie udało się zakończyć jesień na całkiem niezłym dziesiątym miejscu w pierwszoligowej tabeli, chociaż na tym kończą się powody do zachwytów.

Przewaga drużyny nad zagrożoną spadkiem Bytovią Bytów (15. pozycja) wynosi zaledwie dwa punkty. Oznacza to, że nawet jedno spotkanie może wszystko zmienić, a ligowi znawcy i typy piłkarskie nie wykluczają spadku. Do tego klubowi działacze i sztab szkoleniowy nie chcą jednak dopuścić. Jeszcze przed zakończeniem jesiennych rozgrywek, po serii spektakularnych porażek, w Sandecji doszło do sporych zmian. Rolę szkoleniowca przejął Piotr Stach, a dyrektorem sportowym został Paweł Cieślicki.

Efektem jego pracy po niedługim czasie było ściągnięcie wychowanego w Barcelonie Armada Elli. Grający na lewym skrzydle zawodnik w ciągu trzech spotkań zanotował trzy bramki, pokazując, że spisywanie go na straty w poprzednich klubach mogło być przedwczesne. Jeśli Kameruńczyk w podobny sposób będzie się prezentować w rundzie wiosennej, to zdecydowanie będzie to korzyść walczącej o wyjście z dołka Sandecji, która w ostatnich miesiącach problemy miała właśnie z atakiem. Tego jednak nie koniec, bo naturalnie w trakcie ostatnich tygodni doszło do kolejnych zmian kadrowych w zespole.

Sandecję opuścili ostatnio m. in. pomocnicy Łukasz Grzeszczyk oraz Adrian Frańczak. Współpraca została także zakończona z Robertem Cicmanem i Iraklim Gerkenaszwilim, ale w zamian klub pozyskał lub jeszcze pracuje nad pozyskaniem kilku nowych graczy. W grę wchodzi m. in. transfer znanego z Pogoni Siedlce Roberta Pisarczuka. Obrońca na razie jest sprawdzany w treningach Sandecji, z poza nim do Nowego Sącza mogą się przenieść także urodzony w Grecji pomocnik Bruno Żołądź (Olimpia Grudziądz) oraz Kamil Kurowski (Legia Warszawa).

Głośno jest także o grającym do niedawna w Cracovii napastniku Bartłomieju Dudzicu. Piłkarz rozwiązał w grudniu umowę z Pasami, ale dla Sandecji problemem okazała się cena, jaką pociągnąłby za sobą transfer Dudzica. Rozmowy są jednak w toku, co nie przekreśla jeszcze szans na dodatkowe wzmocnienie.

Jak donosi serwis Sportowe Fakty, w Sandecji trwają także prace nad kolejnym transferem, który jest jednak na razie owiany tajemnicą. Portal podaje jednak, że zawodnik będący pod lupą klubu może pochwalić się jeszcze lepszym piłkarskim CV niż sprowadzony z listopadzie Ella. Duża aktywność Sandecji na rynku transferowym wynika w dużej mierze w konieczności i ambicji klubu, ale nie oznacza oczywiście, że klub za bardzo rozpędził się z planami. Wszyscy zgodnie uznają, że walka o awans na razie zupełnie nie wchodzi w grę, a celem na najbliższe miesiące jest wyłącznie ustabilizowanie pozycji i ukończenie sezonu w górnej części tabeli.

Pomóc w tym mają zaplanowane na styczeń i luty sparingi, będące dla trenera Stacha okazją do przetestowania różnych rozwiązań. Sandecja rozegra aż dziesięć meczy kontrolnych, poczynając od zaplanowanego na 24 stycznia meczu z Siarką Tarnobrzeg. Ekipa potem rozegra następujące mecze towarzyskie:
Okocimski Brzesko (31 stycznia)
Termalika Bruk-Bet Nieciecza (4 lutego)
Podbeskidzie Bielsko-Biała (7 lutego)
Rozwój Katowice (10 lutego)
GKS Tychy (14 lutego)
Partizan Bardejów z ligi słowackiej (18 lutego)
Puszcza Niepołomice (25 lutego)
Zagłębie Sosnowiec (25 lutego)
Limanovia Limanowa (28 lutego)

Piłkarzom pozostaje zatem zakasać rękawy, a działaczom popracować nad wzmocnieniem kadry. Na wiosnę rywalizacja stanie się jeszcze bardziej zacięta, a Sandecja ma o co walczyć, będąc nadal w zasięgu strefy spadkowej.

Autor tekstu: Dominik Fidor
Autor zdjęcia: Adam Będzikowski