Zobacz również: Bobowa24.pl
Praca dla cieśli, budowlańców w Niemczech, Stawki w euro
5 września 2016 || Mateusz Książkiewicz || W kategorii: Powiat, Społeczeństwo
W Gorlicach uczczono 36 rocznicę powstania NSZZ „Solidarność”
W Gorlicach uczczono 36 rocznicę powstania NSZZ „Solidarność”

Wczoraj, w niedziele 4 września br. w Gorlicach odbyły się uroczystości upamiętniające 36 rocznicę powstania Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego „Solidarność”. Wydarzenie rozpoczęła Msza Święta w gorlickiej Bazylice Mniejszej.

Udział w obchodach wzięli m.in. senator Stanisław Kogut, starosta Karol Górski, przedstawiciele Rady Powiatu Gorlickiego na czele z przewodniczącym Markiem Bugno, Krzysztof Kotowicz, szef oddziału sądecko-gorlickiej „Solidarności” oraz inni działacze związkowi.

Tuż po uroczystej Mszy Świętej, której główny celebransem był proboszcz Bazyliki Mniejszej a zarazem dziekan ks. Stanisław Ruszel, zebrani w kościele goście, działacze oraz zainteresowani mieszkańcy udali się pod tablicę poświęconą pamięci ks. Jerzemu Popiełuszce znajdującą się na gorlickim cmentarzu parafialnym.

– Solidarność na Ziemi Gorlickiej powstała od samego początku tworzenia struktur Związku w Polsce – mówił do zebranych Krzysztof Kotowicz, szef Oddziału nr 1 Regionu Małopolska NSZZ Solidarność. – W Gorlicach podobnie jak w wielu miejscach naszego kraju powstawały komitety strajkowe, które następnie przekształcały się w komitety założycielskie Solidarności. Do pierwszych należały FM Glinik a następnie: Forest Rafineria Nafty Glimar, PKS, ASPA, Spółdzielnia Inwalidów „CEL”, Matizol, Sanepid, Szpital, PKP Zagórzany. Później dołączały kolejne m.in: Szkolnictwo, PHW Gorlice, PSS Społem, Spółdzielnia Mleczarska. 13 grudnia 1981 roku wprowadzono stan wojenny, który zahamował przemiany demokratyczne w naszym kraju. Prześladowania nie ominęły Ziemi Gorlickiej, gdzie internowano 12 działaczy Związku z tego terenu. Kolejne zatrzymania miały miejsce w maju 1982 roku – kontynuował szef regionu.

Kotowicz przypomniał także najważniejsze działania związkowe, wśród których było m.in. wywieszenie dużej flagi Solidarności na fabrycznym kominie co spowodowało zwolnienie z pracy 21 kowali. W marcu 1984 roku za działalność podziemną oraz kolportaż ulotek aresztowano kolejnych działaczy. Pełna reaktywacja struktur gorlickiej Solidarności nastąpiła w 1989 roku. Kierownik oddziału nie zapomniał także, w swoim przemówieniu, o Duszpasterstwie Ludzi Pracy a zwłaszcza działalności księży: Andrzeja Ramsa oraz Ignacego Piwowarskiego, który w stanie wojennym przez długi czas ukrywał sztandar Solidarności Glinika.

Po historii przyszedł czas na teraźniejszość i podejmowane przez oddział zadania.

– Przez te 36 lat Solidarność Ziemi Gorlickiej zawsze aktywnie uczestniczyło w obronie praw pracowniczych – mówił Krzysztof Kotowicz. – Prowadzono rozmowy z pracodawcami i samorządowcami, reprezentowano pracowników przed sądami i innymi instytucjami. Byliśmy aktywni na wielu pikietach i manifestacjach, tak w naszym terenie jak i wielu miejscach w całym kraju wspierając potrzebujących.

Podczas przemowy kierownika Oddziału nr 1 nie zabrakło także słów podziękowania.

– W tym miejscu składam podziękowanie wszystkim działaczom „Solidarności”, za trud i zaangażowanie. Szczególne podziękowania kieruję do założycieli Naszego Związku. Dziękuje wszystkim tutaj obecnym za to, że jesteście i swoją postawą przyczyniacie się do utrwalenia pamięci o „Solidarności”, za to, że wspieracie działania NSZZ „Solidarność” również dzisiaj.

Kilka zdań do przybyłych na rocznicową uroczystość skierował także senator Stanisław Kogut: – Należy pogratulować dziekanowi ks. Stanisławowi Ruszelowi wspaniałej dzisiejszej homilii, bo po pierwsze musimy dziękować Panu Bogu i Matce Najświętszej za to, że w ukochanej ojczyźnie mieliśmy tak cudownych kapłanów jak m.in. kardynał Wyszyński prymas Tysiąclecia. Po drugie nie byłoby Solidarności, gdyby nie to, że w stolicy apostolskiej w Watykanie był wówczas nasz rodak święty Karol Wojtyła. Wszyscy pamiętamy w jakich słowach mówił święty Papież Jan Paweł II o Solidarności: dziękował za to, że nie jesteśmy związkiem lewicowym, dziękował za to, że bronimy podmiotowości rodziny i człowieka. Dzisiaj nie mamy się czego wstydzić.  

fot. Krzysztof Gryzło