
Jeszcze kilka miesięcy temu muzycy z Łużnej byli przekonani, że na swój debiut w Echu Trombity poczekają do przyszłego roku. Kilka miesięcy później miejscowa orkiestra wróciła z Nowego Sącza z I miejscem. Podczas trzydniowego finału jednego z najstarszych i najbardziej prestiżowych festiwali orkiestr dętych w Polsce rywalizowało 21 zespołów. Wygrali muzycy z Łużnej, choć dla większości z nich był to pierwszy taki konkurs w życiu.
Orkiestra Dęta z Łużnej gra od ponad 110 lat i dopiero w tym roku po raz pierwszy stanęła do rywalizacji w Echu Trombity. Z konkursu Łużna wróciła do domu z pierwszym miejscem.
Start w tym roku nie był w planach
Jeszcze kilka miesięcy temu muzycy z Łużnej myśleli raczej o przyszłorocznej edycji Echa Trombity niż o tegorocznym finale w Nowym Sączu. Finał wydawał się wtedy odległą perspektywą. Wszystko zmieniło się podczas III Powiatowego Przeglądu Orkiestr Dętych w Łużnej, który był jednocześnie regionalną eliminacją do Echa Trombity. Decyzja zapadła szybko. Dyrygent uznał, że warto spróbować swoich sił. Najpierw udało się wygrać eliminacje i wywalczyć awans do finału. Później przyszły trzy miesiące intensywnych prób, nauki musztry paradnej i przygotowań do występu w Nowym Sączu.
Na przygotowania mieli tylko trzy miesiące
Awans do finału oznaczał, że czasu zostało niewiele. Na przygotowania do występu w Nowym Sączu orkiestra miała około trzech miesięcy. Oprócz pracy nad repertuarem muzycy musieli zmierzyć się z nauką musztry.. Konkurs wymagał nie tylko prezentacji estradowej, ale też występu w przemarszu.
“Nigdy wcześniej nie ćwiczyliśmy musztry w takim zakresie. Nie występowaliśmy też w żadnym konkursie orkiestr dętych” – mówi Jan Wypasek.
Podczas prób trzeba było dopracować nie tylko muzykę, ale również ustawienie orkiestry, przemarsz i zachowanie poszczególnych sekcji. W programie konkursowym znalazły się dwa utwory wykonywane w przemarszu: „Pochód” i „W Defiladowym Słońcu”. W części estradowej orkiestra zaprezentowała „Marsz Kozietulskiego”, „Tijuana Taxi” oraz „Take On Me”, jeden z najbardziej rozpoznawalnych przebojów lat 80.
Najdłuższe było czekanie na werdykt
Łużnianie zaprezentowali się już pierwszego dnia finałowych przesłuchań ale na wyniki musieli poczekać do wtorku. Wtedy zakończyły się prezentacje wszystkich orkiestr. Gdy na stronie organizatora pojawił się oficjalny komunikat, okazało się, że Orkiestra Dęta z Łużnej zdobyła I miejsce w swojej kategorii. Do zespołu trafił puchar, dyplom, 4 tysiące złotych i vouchery ufundowane przez sklepy muzyczne Bartez i Slavik Music.
Kiedy we wtorek pojawiły się wyniki, Jan Wypasek kilka razy sprawdzał, czy dobrze czyta.
“Powiem wprost. Zatkało mnie. Kompletnie nie spodziewałem się aż tak wysokiego wyróżnienia. W jednej chwili pojawiło się mnóstwo emocji – zaskoczenie, niedowierzanie, radość i przede wszystkim ogromna duma z całego zespołu. Ten sukces jest efektem wspólnej pracy, zaangażowania i wielu godzin prób. To była chwila, którą długo będziemy pamiętać” – przyznaje dyrygent.
Nagrody były miłym dodatkiem. Dyrygent mówi jednak, że najbardziej cieszy coś innego.
“Najcenniejsze pozostaje uznanie dla ciężkiej pracy młodych muzyków, godzin prób i zaangażowania całego zespołu. Świadomość, że nasz wysiłek został zauważony i doceniony, jest dla nas największą nagrodą” – mówi.
Muzycy z Łużnej jechali do Nowego Sącza przede wszystkim po doświadczenie i możliwość sprawdzenia się na tle bardziej doświadczonych zespołów. Wrócili jako zwycięzcy. Tym bardziej, że dla większości muzyków był to pierwszy konkurs tej rangi w życiu.
Ponad sto lat tradycji i młodzi następcy
Historia orkiestry w Łużnej zaczęła się jeszcze przed I wojną światową. Pierwsze działania związane z jej utworzeniem podjęto w 1912 roku, a już rok później zespół występował w pełnym, 34-osobowym składzie. Pierwszym kierownikiem orkiestry został Antoni Zawiślak. Przez ponad sto lat w orkiestrze grały kolejne pokolenia mieszkańców. W składzie są dziś osoby, których dziadkowie grali w orkiestrze przed laty. Dziś zespół liczy około 30 muzyków, a kolejni uczą się już gry na instrumentach. Od 2010 roku orkiestrę prowadzi Jan Wypasek. W tym czasie zespół został doposażony w nowe instrumenty, a przy orkiestrze rozwijała się także nauka gry dla najmłodszych.
“Naszą orkiestrę tworzy w dużej mierze młodzież i ludzie młodzi. To bardzo cieszy, bo pokazuje, że idea orkiestry dętej nadal znajduje zainteresowanie wśród młodego pokolenia.” – mówi dyrygent.
W składzie nie brakuje rodzeństw czy osób, których bliscy grali tu przed laty. Nie dziwi więc, że zwycięstwo w Echu Trombity wielu mieszkańców odebrało bardzo osobiście.
Pojechali po doświadczenie. Teraz chcą więcej
“Skoro udało nam się osiągnąć pierwsze miejsce w Echu Trombity, choć jeszcze niedawno nawet nie planowaliśmy startu w tym konkursie, to wierzymy, że kolejne marzenia również są możliwe do spełnienia” – mówi Jan Wypasek.
Pierwszy start zakończył się zwycięstwem, ale w Łużnej nikt nie zamierza na tym poprzestać. Skoro udało się wygrać przy pierwszym starcie, dziś orkiestra patrzy już w stronę kolejnych wyzwań. W tym roku pojechali do Nowego Sącza po doświadczenie, a wrócili do Łużnej jako zwycięzcy. Trudno o lepszy dowód, że czasem najbardziej nieprawdopodobne scenariusze naprawdę się zdarzają.
Fot. Orkiestra Dęta Łużna

