Zobacz również: Bobowa24.pl
Lokal
17 sierpnia 2014 || Łukasz Augustyn || W kategorii: Gmina Łużna, Kultura, Społeczeństwo
Święto plonów w Woli Łużańskiej czyli Dożynki Gminne
Święto plonów w Woli Łużańskiej czyli Dożynki Gminne

Święto Matki Boskiej Zielnej to wyjątkowy dzień, w którym rolnicy dziękują za zebrane plony. Gospodarze gminy Łużna zebrali się 15 sierpnia br. wraz ze swymi wieńcami i korowodami w Woli Łużańskiej, gdzie odbyły się coroczne dożynki gminne.

Niewątpliwie tegoroczne wieńce dożynkowe, przyciągały wzrok swoją różnorodnością i pięknymi barwami. W większości zostały one przygotowane przez kobiety z kół gospodyń wiejskich czy też stowarzyszeń działających na terenie danej miejscowości.

Uroczystości dożynkowe co roku organizowane są w innej miejscowości naszej gminy, w tym roku zawitały do Woli Łużańskiej. Uroczystość rozpoczęła się Mszą Świętą w miejscowym kościele, sprawowaną przez ks. Jerzego Godzika . Następnie orszak rolników oraz towarzyszących im zespołów ludowych wyruszył wraz z poświęconymi wieńcami na plac przy szkole podstawowej. Tam właśnie, na przygotowanej scenie rozpoczęła się część główna dożynek. Imprezę jak co roku prowadził Henryk Waląg dyrektor Gminnego Ośrodka Kultury w Łużnej. Zaraz po nim głos zabrał wójt gminy Łużna Kazimierz Krok, który powitał przybyłych gości w tym księży, posłów, radnych oraz działaczy.

Po oficjalnym powitaniu gości przyszedł czas na wręczenie chleba i placków żniwnych dla osób zasłużonych dla mieszkańców. Dokonały tego kobiety z koła gospodyń wiejskich z Woli Łużańskiej. Potem prezentacji wieńców i wręczenia placków żniwnych dokonali przedstawiciele miejscowości Mszanka, Łużna, Biesna, Szalowa. Po zakończeniu obrzędu dożynkowego na scenę wkroczyła grupa estradowa B.A.R, która zaprezentowała przybyłym balladę śląską, czyli składankę skeczy muzyki i dobrego humoru. Po maratonie śmiechu przyszedł czas na dobrą i długą zabawę taneczną do białego rana przy akompaniamencie zespołu AVANS.

W między czasie na przybyłych czekały przeróżne stoiska gastronomiczne m.in. grill, wyroby regionalne, słodycze. Dla najmłodszych gości przygotowano duże wesołe miasteczko, w którym żadne z dzieci nie odczuło nudy. Zainteresowanie wzbudzało także mini zoo. Każdy kto znalazł chwilę by przybyć do Woli Łużańskiej na pewno nie mógł się nudzić.

– Myślę, że na te dożynki, które odbyły się w dniu dzisiejszym jeszcze było troszkę za wcześnie, bo z mojego rozeznania do skoszenia zostało jeszcze około 20-25 % zbóż – powiedział naszemu portalowi Kazimierz Krok wójt gminy Łużna. Niemniej jednak tradycją naszą jest, że dożynki odbywają się zawsze w dniu 15 sierpnia – w uproszczeniu mówiąc na święto Matki Boskiej Zielnej. Jestem bardzo zadowolony z wieńca który otrzymałem, jest to na pewno dowód uznania jak i podziękowanie za ciężką prace. Wręczyli mi go w imieniu mieszkańców Biesnej członkowie Stowarzyszenie Koła Kobiet oraz Ochotnicza Straż Pożarna w Biesnej. Jeśli chodzi o naszą gminę to wsparcie dla rolników zależy od władz naczelnych. My pracujemy w oparciu o ustawy sejmowe, rządowe, rozporządzenia ministrów, jeśli te instytucje sedują na nas jakieś środki finansowe celem wsparcia rolników to my zwyczajnie to czynimy. Wybieramy wg. ustalonych zasad, reguł i po prostu pomagamy.

Kilka słów powiedział także Edward Szymczyk, sołtys wsi Wola Łużańska: – Dzisiejsze święto dawniej było może bardziej rolnicze ale i rolników jest coraz mniej obecnie. Gospodarstwa są coraz większe, bo wiadomo ziemię mamy jako tako złej klasy i gospodarowanie nią, powiem szczerze, nie opłaca się za bardzo. Są gospodarstwa, które produkują tylko na własne potrzeby. Wola Łużańska to mała, piękna a przede wszystkim zadbana wieś. Ludzie są tu gospodarni i mili. Cieszy nas współpraca między urzędem gminy a naszym sołectwem, układa się bowiem bardzo dobrze, nie ma żadnych problemów. Podobnie jest z radą gminy. Chcieliśmy kupić działkę pod działalność kulturalną bo na tą chwilę nie mamy terenu, aby coś rozkręcić. Wiadomo pewnych rzeczy nie da się zrobić na terenie szkolnym bo jest prawo, którego należy przestrzegać. Jeżeli mielibyśmy kawałek terenu – a myślę, że i do tego dojdzie – będziemy mieć swoje miejsce, ruszymy wtedy i będzie słychać o Woli Łużańskiej. Tak jak wszędzie i u nas młodzieży jest bardzo mało. Zostają ludzie w średnim wieku i tu leży problem, gdyż nie można „obrócić” tą młodzieżą aby pokolenia się zmieniały i aby ta młodzież do stowarzyszeń się wciągała. Albo się uczą albo pracują za granicą – przecież trzeba jakoś żyć.

fot. Łukasz Augustyn