
Czymże byłyby wakacje bez wyjazdu w góry? Świeże powietrze, wspaniałe widoki i motywujący wysiłek – dla każdego z tych elementów warto wybrać się na taki wypadek. Zdaje się, że nie istnieje lepszy sposób na promocję aktywności i zdrowego trybu życia. Właśnie dlatego w programie zajęć „GOKultura na wakacje” nie mogło zabraknąć takiej wycieczki. Wybór organizatorów padł na Wierchomlę Małą, malowniczy szlak Beskidu Sądeckiego.
W wycieczce wzięło 55 osób, a organizatorzy na pokładzie przywitali nie tylko dzieci, lecz także rodziców. Wyjazd miał zatem prawdziwie rodzinny charakter. Uczestnicy wyruszyli w kierunku Wierchomli Małej – to czarny szlak turystyczny, który prowadzi do Schroniska Bacówka PPTK nad Wierchomlą (895 m n.p.m.). W drodze towarzyszył im certyfikowany przewodnik beskidzki, Anna Wojna. Już w trakcie podróży autokarem przybliżyła im wiele ciekawostek związanych z lokalną kulturą (na przykład łemkowszczyzną). Ale to nie wszystko! Wycieczka okazała się wspaniałą lekcją przyrody: dzieci uczyły się korzystać z map, odczytywać kompas i rozpoznawać oznaczenia szlaków, chłonęły również wiedzę na temat tamtejszych zwierząt i roślinności.
Rodzice z kolei mogli podejrzeć, jak w praktyce wygląda nauka dzieci i praca w grupie. Jak sami przyznali, trudno znaleźć czas na podobne zajęcia, dlatego poniedziałkowa wycieczka okazała się dla nich okazją do integracji i pielęgnowania relacji z pociechami.
Dali radę!
Trasa nie należy do najprostszych. Ma kilka podejść, ostatnia prosta prowadzi niemalże pionowo, do tego wiedzie przez szczere pole, gdzie brakuje cienia. Co więcej, tamtego dnia panował skwar. Czy dzieci narzekały? Nic bardziej mylnego. Chociaż szlak był dla nich wymagający, wszyscy z uśmiechem doszli do celu. Po zejściu czekała na nich nagroda, czyli ognisko w miejscowej agroturystyce. W drodze powrotnej skosztowali również lodów w Piwnicznej-Zdroju – ponoć są to najpyszniejsze lody w regionie.
– Dzieci wróciły zmęczone, dorośli zresztą też, ale już pytają, kiedy zostanie zorganizowany podobny wyjazd. Musimy pomyśleć nad wprowadzeniem wycieczek terenowych, bo jest takie zainteresowanie – mówi dyrektor Gminnego Ośrodka Kultury w Łużnej, Karolina Szymczyk.
Bo w tym wszystkim nie chodzi o miejsce, a atmosferę, interakcję i wspólnie spędzony czas. Wspomnienia – to nimi smakuje lato.
fot. Kinga Rejman





































































